Duszpasterstwo Trzeźwości Diecezji Kieleckiej
Duszpasterstwo Trzeźwości Diecezji Kieleckiej
Modlitwa
Panie Jezu Chryste, jedyny Panie i Zbawicielu, dziękuję Ci za Twoją nieskończoną miłość, którą okazałeś na krzyżu. Z głębi serca dziękuję, że jesteś moim najlepszym Przyjacielem. Nie pozwól mi ranić Twojego Najświętszego Serca grzechami, zwłaszcza takimi, które prowadzą do uzależnienia i odebrania wolności oraz zdolności kochania Ciebie czystym sercem. Proszę Cię o łaskę życia w Twoich promieniach miłości i miłosierdzia. Pragnę żyć w wolności Dziecka Bożego, bez nałogów, bez sięgania po alkohol i inne środki narkotyczne.
W roku Narodowego Kongresu Trzeźwości, za wstawiennictwem Maryi, Matki Pięknej Miłości, chcę Ci złożyć moje dobre pragnienia i postanowienia, by w swoim życiu pielęgnować cnotę trzeźwości, miłować Kościół święty i moją Ojczyznę. Amen.

Dziś w intencji trzeźwości modlą się:
rozpocznij modlitwę
NOWE ŻYCIE Z JEZUSEM
NA KREDYT

EWANGELIA (J 1‚29-34)
Jan zobaczył Jezusa‚ nadchodzącego ku niemu‚ i rzekł: Oto Baranek Boży‚ który gładzi grzech świata. To jest Ten‚ o którym powiedziałem: Po mnie przyjdzie Mąż‚ który mnie przewyższył godnością‚ gdyż był wcześniej ode mnie. Ja Go przedtem nie znałem‚ ale przyszedłem chrzcić wodą w tym celu‚ aby On się objawił Izraelowi. Jan dał takie świadectwo: Ujrzałem Ducha‚ który jak gołębica zstępował z nieba i spoczął na Nim. Ja Go przedtem nie znałem‚ ale Ten‚ który mnie posłał‚ abym chrzcił wodą‚ powiedział do mnie: Ten‚ nad którym ujrzysz Ducha zstępującego i spoczywającego nad Nim‚ jest Tym‚ który chrzci Duchem Świętym. Ja to ujrzałem i daję świadectwo‚ że On jest Synem Bożym.


KOMENTARZ
Nie zachował dla siebie swojego rozpoznania. Nie utaił prawdy‚ ktorą dane mu było poznać? Jan mówi‚ co widział i co wie.
Zdawał sobie sprawę‚ że przyszedł‚ by przygotować drogę‚ że jest tylko znakiem‚ że ma wskazać na kogoś większego od siebie. Gdy Jezus pojawił się w pobliżu‚ gdy wydarzyło się to‚ co potwierdziło Jego tożsamość‚ Jan nie miał już wątpliwości. Nie chciał jednak‚ by ta prawda była tylko jego udziałem. Przecież to‚ że ją poznał‚ dane mu zostało nie tylko ze względu na niego samego. Bóg dawał mu znaki‚ prowadził go‚ by dotrzeć przez niego do wielu. Bóg dociera do wielu przez pojedynczych ludzi. Jego dary mają więcej niż tylko jednego adresata. Wybranym przez siebie pozwala więcej rozumieć‚ więcej czuć‚ głębiej widzieć. To wszystko dane jest jednak na kredyt. I tylko wtedy można się z niego właściwie rozliczyć‚ gdy przekazujemy dalej prawdę‚ mądrość‚ słowo.
Ten‚ kto otrzymuje od Boga takie rozpoznanie nie ma czuć się lepszym od innych. Ma za to czuć się odpowiedzialny za to‚ by Bóg został poznany i przyjęty. Wiarę dostaje się na kredyt. A kredyty należy spłacać.

Źródło: W drodze do Światła - ks. Miłosz Hołda