Duszpasterstwo Trzeźwości Diecezji Kieleckiej
Duszpasterstwo Trzeźwości Diecezji Kieleckiej
Miłosierni jak Ojciec
"Dusza zbroi się przez modlitwę do walki wszelakiej. W jakimkolwiek dusza jest stanie, powinna się modlić. Musi się modlić dusza czysta i piękna, bo inaczej utraciłaby swą piękność: modlić się musi dusza dążąca do tej czystości, bo inaczej nie doszłaby do niej: modlić się musi dusza dopiero co nawrócona, bo inaczej upadłaby z powrotem; modlić się musi dusza grzeszna, pogrążona w grzechach, aby mogła powstać. I nie ma duszy, która by nie była obowiązana do modlitwy, bo wszelka łaska spływa przez modlitwę."
Św. s. M. Faustyna Kowalska "Dzienniczek - Miłosierdzie Boże w duszy mojej"
Dziś w intencji trzeźwości modlą się:
dołącz do modlitwy
NOWE ŻYCIE Z JEZUSEM
Z CIEMNOŚCI

EWANGELIA (J 3‚16-21)
Tak bowiem Bóg umiłował świat‚ że Syna swego Jednorodzonego dał‚ aby każdy‚ kto w Niego wierzy‚ nie zginął‚ ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to‚ aby świat potępił‚ ale po to‚ by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego‚ nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy‚ już został potępiony‚ bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego. A sąd polega na tym‚ że światło przyszło na świat‚ lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem‚ kto się dopuszcza nieprawości‚ nienawidzi światła i nie zbliża się do światła‚ aby nie potępiono jego uczynków. Kto spełnia wymagania prawdy‚ zbliża się do światła‚ aby się okazało‚ że jego uczynki są dokonane w Bogu.


KOMENTARZ
Różne są sposoby uciekania przed światłem. Efekt jest jednak zawsze taki sam: totalne zagubienie.
Człowiek nie jest stworzony do życia po ciemku. Gdyby tak być miało‚ mielibyśmy odpowiednio przestrojone zmysły albo dodatkowe umiejętności‚ które pozwoliłby nam poruszać się w ciemnościach. A jednak zdarza się‚ że wolimy kryć się przed światłem‚ chować się w miejsca‚ które wydają się nam bezpieczne. Sądzimy‚ że uda nam się schować przed Bogiem i innymi ludźmi nasz wewnętrzny bałagan‚ błędne wybory‚ brak rozeznania i dobrej woli. Myślimy‚ że tam nikt nas nie dotknie i nie zrani‚ że będziemy mogli spokojnie żyć z niezałatwionymi sprawami i nierozwiązanymi konfliktami.
Jezus proponuje nam powrót do światła. Proponuje nam bolesny zabieg odcięcia się od tego‚ co nas niszczy. W zamian obiecuje nam siebie i wiarę w to‚ że nie chodzi Mu o to‚ by nas potępić‚ lecz o nasze zbawienie. Każdy z nas musi zadecydować‚ czy jest to wystarczający powód do wyjścia z ciemności. Nikt nie zostanie z niej wyrwany siłą. Tego po prostu trzeba chcieć.


Źródło: W drodze do Światła - ks. Miłosz Hołda