Duszpasterstwo Trzeźwości Diecezji Kieleckiej
Duszpasterstwo Trzeźwości Diecezji Kieleckiej
Modlitwa
Panie Jezu Chryste, jedyny Panie i Zbawicielu, dziękuję Ci za Twoją nieskończoną miłość, którą okazałeś na krzyżu. Z głębi serca dziękuję, że jesteś moim najlepszym Przyjacielem. Nie pozwól mi ranić Twojego Najświętszego Serca grzechami, zwłaszcza takimi, które prowadzą do uzależnienia i odebrania wolności oraz zdolności kochania Ciebie czystym sercem. Proszę Cię o łaskę życia w Twoich promieniach miłości i miłosierdzia. Pragnę żyć w wolności Dziecka Bożego, bez nałogów, bez sięgania po alkohol i inne środki narkotyczne.
W roku Narodowego Kongresu Trzeźwości, za wstawiennictwem Maryi, Matki Pięknej Miłości, chcę Ci złożyć moje dobre pragnienia i postanowienia, by w swoim życiu pielęgnować cnotę trzeźwości, miłować Kościół święty i moją Ojczyznę. Amen.

Dziś w intencji trzeźwości modlą się:
rozpocznij modlitwę
NOWE ŻYCIE Z JEZUSEM
ZACHŁANNY


EWANGELIA (Mk 1‚29-39)
Po wyjściu z synagogi Jezus przyszedł z Jakubem i Janem do domu Szymona i Andrzeja. Teściowa zaś Szymona leżała w gorączce. Zaraz powiedzieli Mu o niej. On podszedł do niej i podniósł ją ująwszy za rękę‚ tak iż gorączka ją opuściła. A ona im usługiwała. Z nastaniem wieczora‚ gdy słońce zaszło‚ przynosili do Niego wszystkich chorych i opętanych; i całe miasto było zebrane u drzwi. Uzdrowił wielu dotkniętych rozmaitymi chorobami i wiele złych duchów wyrzucił‚ lecz nie pozwalał złym duchom mówić‚ ponieważ wiedziały‚ kim On jest. Nad ranem‚ gdy jeszcze było ciemno‚ wstał‚ wyszedł i udał się na miejsce pustynne‚ i tam się modlił. Pośpieszył za Nim Szymon z towarzyszami‚ a gdy Go znaleźli‚ powiedzieli Mu: Wszyscy Cię szukają. Lecz On rzekł do nich: Pójdźmy gdzie indziej‚ do sąsiednich miejscowości‚ abym i tam mógł nauczać‚ bo na to wyszedłem. I chodził po całej Galilei‚ nauczając w ich synagogach i wyrzucając złe duchy.


KOMENTARZ
Wszyscy Go szukali‚ a On chciał znaleźć nawet tych‚ którzy jeszcze nie zaczęli Go szukać. Tych‚ którzy nawet jeszcze nie wiedzieli o Jego istnieniu.
W tym miejscu już był kimś. Zyskał popularność‚ zachwycano się Jego mocą. Gdyby został‚ mógłby się świetnie urządzić. Powstałoby tam regionalne centrum leczenia wszelkich chorób i uwalniania zniewolonych. Miał już nawet znajomych‚ do których mógłby wpaść‚ żeby posiedzieć i pogadać. Ale On woli iść dalej. Być może uczniowie czują się rozczarowani. Może już sobie wszystko poukładali. On jednak chce iść. Bo wie‚ ile jeszcze przed Nim‚ ilu ludzi jeszcze Go potrzebuje‚ jak wiele jeszcze do zbawienia.
Jezus nigdy nie poprzestaje na tym‚ co już ma. Lubi być w drodze i jest strasznie zachłanny. Nie zadowala Go nic mniej‚ niż wszystkie ludzkie serca‚ niż każdy człowiek‚ który dzięki Niemu może stać się zdrowy i wolny. Nie próbujmy Go zatrzymać. On i tak pójdzie dalej. Jego uczniowie powinni iść z Nim.

Źródło: W drodze do Światła - ks. Miłosz Hołda