Panie Jezu Chryste, jedyny Panie i Zbawicielu, dziękuję Ci za Twoją nieskończoną miłość, którą okazałeś na krzyżu. Z głębi serca dziękuję, że jesteś moim najlepszym Przyjacielem. Nie pozwól mi ranić Twojego Najświętszego Serca grzechami, zwłaszcza takimi, które prowadzą do uzależnienia i odebrania wolności oraz zdolności kochania Ciebie czystym sercem. Proszę Cię o łaskę życia w Twoich promieniach miłości i miłosierdzia. Pragnę żyć w wolności Dziecka Bożego, bez nałogów, bez sięgania po
alkohol i inne środki narkotyczne.
W roku Narodowego Kongresu Trzeźwości, za wstawiennictwem Maryi, Matki Pięknej Miłości, chcę Ci złożyć moje dobre pragnienia i postanowienia, by w swoim życiu pielęgnować cnotę trzeźwości, miłować Kościół święty i moją Ojczyznę. Amen.
Dziś w intencji trzeźwości modlą się:
rozpocznij modlitwę
W roku Narodowego Kongresu Trzeźwości, za wstawiennictwem Maryi, Matki Pięknej Miłości, chcę Ci złożyć moje dobre pragnienia i postanowienia, by w swoim życiu pielęgnować cnotę trzeźwości, miłować Kościół święty i moją Ojczyznę. Amen.
Dziś w intencji trzeźwości modlą się:
rozpocznij modlitwę
NOWE ŻYCIE Z JEZUSEM
NA ZŁE I DOBREEWANGELIA (Mk 1‚40-45)
Trędowaty przyszedł do Jezusa i upadając na kolana‚ prosił Go: Jeśli chcesz‚ możesz mnie oczyścić. Zdjęty litością‚ wyciągnął rękę‚ dotknął go i rzekł do niego: Chcę‚ bądź oczyszczony! Natychmiast trąd go opuścił i został oczyszczony. Jezus surowo mu przykazał i zaraz go odprawił‚ mówiąc mu: Uważaj‚ nikomu nic nie mów‚ ale idź pokaż się kapłanowi i złóż za swe oczyszczenie ofiarę‚ którą przepisał Mojżesz‚ na świadectwo dla nich. Lecz on po wyjściu zaczął wiele opowiadać i rozgłaszać to‚ co zaszło‚ tak że Jezus nie mógł już jawnie wejść do miasta‚ lecz przebywał w miejscach pustynnych. A ludzie zewsząd schodzili się do Niego.
KOMENTARZ
Okazało się‚ że nie był w pełni dojrzały. Umiał poprosić‚ zostawić Jezusowi wolność uzdrowienia go. Ale nie umiał być do końca uczciwy.
Przez jego niedojrzałą radość Jezus musiał chować się przed tłumem. Nie chciał‚ by źle zrozumiano to‚ kim jest. Nie chciał zgodzić się na to‚ by traktowano Go jako środek do ich celów. Właśnie dlatego prosił o dyskrecję. Uzdrowiony człowiek nie zważał na prośbę ani na niebezpieczeństwo. Dla niego liczyła się jedynie jego radość i odzyskana wolność. Teraz‚ gdy został oczyszczony‚ nie musiał już prosić ani na nic uważać. Dlatego odstawił na bok pokorę i rozsądek‚ zrezygnował z delikatności i dyskrecji. Trudny moment potrafi wydobyć z człowieka najlepsze cechy. W niebezpieczeństwie wielu z nas żyje głębiej‚ mądrzej i bardziej odpowiedzialnie. Testem wiary i dojrzałości są jednak raczej
dobre i przyjemne momenty‚ kiedy spada z nas wielki ciężar i kiedy zaczyna nam się wydawać‚ że teraz już damy sobie radę sami.
Jezus chce być z nami w złym i dobrym. Nie zadowala Go bycie pocieszycielem i uzdrowicielem. Chce być częścią naszego życia‚ czy źle nam‚ czy dobrze. Dlatego uważajmy‚ jak traktujemy Go‚ gdy poczujemy się pewniej. Zróbmy wszystko‚ by przez nas nie musiał się chować.








