Panie Jezu Chryste, jedyny Panie i Zbawicielu, dziękuję Ci za Twoją nieskończoną miłość, którą okazałeś na krzyżu. Z głębi serca dziękuję, że jesteś moim najlepszym Przyjacielem. Nie pozwól mi ranić Twojego Najświętszego Serca grzechami, zwłaszcza takimi, które prowadzą do uzależnienia i odebrania wolności oraz zdolności kochania Ciebie czystym sercem. Proszę Cię o łaskę życia w Twoich promieniach miłości i miłosierdzia. Pragnę żyć w wolności Dziecka Bożego, bez nałogów, bez sięgania po
alkohol i inne środki narkotyczne.
W roku Narodowego Kongresu Trzeźwości, za wstawiennictwem Maryi, Matki Pięknej Miłości, chcę Ci złożyć moje dobre pragnienia i postanowienia, by w swoim życiu pielęgnować cnotę trzeźwości, miłować Kościół święty i moją Ojczyznę. Amen.
Dziś w intencji trzeźwości modlą się:
rozpocznij modlitwę
W roku Narodowego Kongresu Trzeźwości, za wstawiennictwem Maryi, Matki Pięknej Miłości, chcę Ci złożyć moje dobre pragnienia i postanowienia, by w swoim życiu pielęgnować cnotę trzeźwości, miłować Kościół święty i moją Ojczyznę. Amen.
Dziś w intencji trzeźwości modlą się:
rozpocznij modlitwę
NOWE ŻYCIE Z JEZUSEM
BOŻE SŁOWO LEKKO TRAKTOWANEEWANGELIA (Mk 7‚1-13)
U Jezusa zebrali się faryzeusze i kilku uczonych w Piśmie‚ którzy przybyli z Jerozolimy. I zauważyli‚ że niektórzy z Jego uczniów brali posiłek nieczystymi‚ to znaczy nie obmytymi rękami. Faryzeusze bowiem‚ i w ogóle Żydzi‚ trzymając się tradycji starszych‚ nie jedzą‚ jeśli sobie rąk nie obmyją‚ rozluźniając pięść. I /gdy wrócą/ z rynku‚ nie jedzą‚ dopóki się nie obmyją. Jest jeszcze wiele innych /zwyczajów/‚ które przejęli i których przestrzegają‚ jak obmywanie kubków‚ dzbanków‚ naczyń miedzianych. Zapytali Go więc faryzeusze i uczeni w Piśmie: Dlaczego Twoi uczniowie nie postępują według tradycji starszych‚ lecz jedzą nieczystymi rękami? Odpowiedział im: Słusznie prorok Izajasz powiedział o was‚ obłudnikach‚ jak jest napisane: Ten lud czci Mnie wargami‚ lecz sercem swym daleko jest ode Mnie. Ale czci Mnie na próżno‚ ucząc zasad podanych przez ludzi. Uchyliliście przykazanie Boże‚ a trzymacie się ludzkiej tradycji‚ /dokonujecie obmywania dzbanków i kubków. I wiele innych podobnych rzeczy czynicie/. I mówił do nich: Umiecie dobrze uchylać przykazanie Boże‚ aby swoją tradycję zachować. Mojżesz tak powiedział: Czcij ojca swego i matkę swoją oraz: Kto złorzeczy ojcu lub matce‚ niech śmiercią zginie. A wy mówicie: Jeśli kto powie ojcu lub matce: Korban‚ to znaczy darem /złożonym w ofierze/ jest to‚ co by ode mnie miało być wsparciem dla ciebie - to już nie pozwalacie mu nic uczynić dla ojca ni dla matki. I znosicie słowo Boże przez waszą tradycję‚ którąście sobie przekazali. Wiele też innych tym podobnych rzeczy czynicie.
KOMENTARZ
Jesli słowo Boże przestaje się liczyć w obliczu tradycji‚ to jest to zła tradycja. Na tysiąc sposobów można unieważnić słowo Boże i być przy tym przekonanym‚ że dobrze służy się Bogu.
Kontrowersja‚ o której dziś czytamy dotyczy najpierw rytualnej czystości‚ sprawy ważnej‚ ale nie będącej w centrum wiary‚ potem robi się jeszcze poważniej i bardziej dramatycznie. Faryzeusze i uczeni w Piśmie zwracają uwagę Jezusa na fakt‚ że Jego uczniowie zbyt lekko poczynają sobie z obowiązującymi tradycjami. Jezus wykorzystuje okazję‚ by pokazać im‚ jak lekko oni poczynają sobie z Bożym słowem. Już nawet pewnie zapomnieli‚ kiedy nastąpiło to przesunięcie akcentów. Już pewnie nawet nie wiedzą‚ co było pierwsze. Przekonani są‚ że wszystko gra‚ bowiem skrupulatnie trzymają się tradycji starszych. Nie potrafią już nawet zadać pytania o jej sens i wartość. A jeszcze trudniej jest im postawić pytanie o to‚ gdzie w tym wszystkim jest Boża wola‚ czego naprawdę chce od nich Bóg. To jest ten szczególnie niebezpieczny rodzaj oddalenia od Boga - gdy żyje się w przekonaniu‚ że już chyba lepiej z nami być nie może‚ że naprawdę jesteśmy w porządku‚ bo spełniliśmy wszystko‚ czego Bóg chciał‚ a tymczasem nawet nie dotykamy Jego prawdziwej woli i unieszkodliwiamy Jego słowo.
Jezus nie robi niczego‚ by po prostu prowokować. To nie jest spec od happeningów‚ który lubi wprawiać innych w konfuzję‚ i zabierać im poczucie bezpieczeństwa. Ale nie waha się mówić wprost‚ gdy widzi obłudę. Prośmy‚ by i przed nami nie ukrywał niczego. Potrzebujemy‚ by i w nas odsłonił cały fałsz.








